baleron parzony

Baleron parzony


Domowy baleron parzony

Baleron to nic innego jak dobrze przyprawiona, dobrze zawinięta i odpowiednio ugotowana karkówka. Po raz kolejny namawiam Was do robienia domowych wędlin. To naprawdę nic trudnego – a taka kanapka z domowego chleba i swojskiego baleronu to po prostu niebo w gębie 🙂

Składniki:domowy baleron parzony

1kg karkówki (nie za chudy)

2-3 łyżki soli peklowej

2 łyżki pieprzu czarnego ziarnistego

2-3 łyżki kolendry w ziarnach

2 łyżki kminu rzymskiego w ziarnach

2-3 łyżki majeranku

4 liście laurowe

4 ząbki czosnku

około 100ml oleju lub oliwy

Wykonanie:

domowy baleron parzonyMięso na początku obwiązujemy sznurkiem, w celu nadania okrągłego kształtu. Wszystkie przyprawy poza czosnkiem wrzucamy do moździerza i ucieramy (jeżeli nie macie moździerza, użyjcie gotowych przypraw mielonych, a liście laurowe pokruszcie na drobne kawałki) utarte i wymieszane przyprawy zalejcie olejem, lub oliwą, i wymieszajcie tak, żeby uzyskać bardzo gęstą marynatę. Uzyskaną marynatą natrzyjcie dobrze mięso. Następnie natarte mięso wraz z rozgniecionym czosnkiem zawińcie dobrze w folię spożywczą, tak, żeby z zawiniątka nie wypływała marynata. Jeżeli zostało Wam trochę marynaty, możecie nią polać mięso przed samym zawinięciem. Zawinięte mięso wstawiamy do lodówki na 48godzin. Po tym czasie mięso wyciągamy z folii, i zawijamy szczelnie kilka razy w folię aluminiową. Mięso musi być szczelnie zawinięte (podczas gotowania do mięsa nie może dostać się woda), ale nie może być zawinięte w zbyt wiele warstw.  Ja zawijam mięso trzy lub cztery razy. Przedostatni etap to gotowanie. Baleron zalewamy zimną wodą, tak, żeby był cały przykryty, doprowadzamy wodę do wrzenia, po czym  przykręcamy gaz, tak, żeby woda lekko bulgotała i całość pod przykryciem gotujemy jeszcze około 80-90minut, co jakiś czas przekręcając w garnku mięso. Po zagotowaniu baleron w folii studzimy i wkładamy jeszcze na kilka godzin do lodówki. Smacznego.